Aiszka

Współczuję…Słowo, które w codziennym języku kojarzy się z cierpieniem i smutkiem.

Mówi się „współczuję Ci”, gdy komuś przydarza się nieszczęście. Ale prawdziwa moc tego słowa jest o wiele głębsza.

Bo współ-czuć znaczy dosłownie czuć razem.
To nie tylko ból. To też radość. Mogę współczuć Twojego szczęścia, tak jak mogę współczuć Twojego smutku. Mogę współodczuwać Twój zachwyt nad życiem, Twoje zakochanie, Twoje spełnienie.

Czarownica we mnie wie, że energia uczuć nie zna podziału na „dobre” i „złe”. To tylko fale, które płyną przez nasze serca. A współczucie — w swojej pełnej mocy — jest mostem, który łączy nasze dusze.

Więc gdy powiem Ci: „współczuję”, to może znaczyć:
– Czuję Twój ból, jestem z Tobą.
– Ale też: Czuję Twoją radość, dzielę ją z Tobą.
– Jestem z Tobą w Twoim smutku i w Twoim szczęściu.

Bo współczucie to sztuka bycia razem w uczuciach.

  1. Uwaga – przyjmij to, co czujesz, bez walki.
  2. Obecność – nazwij emocję: „Widzę Twój smutek / Widzę Twoją radość”.
  3. Bliskość – zapytaj: „Jak mogę z Tobą to przeżyć?”.
  4. Wdzięczność – zamknij oczy i wyszepcz: „Dziękuję, że możemy czuć razem”.

„Bogini Światła i Cienia,
naucz mnie czuć mądrze.
Niech moje serce będzie mostem,
który niesie ból w ukojenie,
a radość w jeszcze większe światło.
Współ-czuję — łagodnie, odważnie, prawdziwie. Tak jest.”

Powtórz 3 razy, kładąc dłoń na sercu. Na wydechu wyobraź sobie, że między Wami rozświetla się złota nić.


Kiedy: wieczorem, najlepiej w czwartek (dzień relacji i harmonii).

Narzędzia: biała świeca, złoty sznurek/wstążka, kartka, długopis.

Kroki:

  1. Zapisz imię osoby, z którą chcesz współodczuwać (lub „Ja”).
  2. Owiń świecę złotą wstążką: „Łączę nasze serca w mądrości”.
  3. Zapal świecę. Oddychaj spokojnie 7 oddechów, powtarzając: „Czuję razem, nie biorę na siebie”.
  4. Na koniec spal róg kartki płomieniem świecy (bezpiecznie) i powiedz: „Niech płynie tylko to, co uzdrawia”.
  5. Zgaś świecę gasidełkiem lub palcami (nie zdmuchuj).

Współczucie nie oznacza dźwigania cudzych krzyży. To obecność bez przenoszenia ciężaru. Jeśli po spotkaniu czujesz się „przeciążona”, zrób szybkie oczyszczanie: potrząśnij dłońmi, umyj je w zimnej wodzie i powiedz: „Zwracam to, co nie moje”.


Intencja na dziś

„W moim sercu jest miejsce i na łzy, i na śmiech. Współ-czuję — i rosnę.”